Garnizon Wojsk Polskich Góra Kalwaria 1916 – 2001


Formacje wojskowe i paramilitarne stacjonujące na terenie Góry Kalwarii.

-5 Bateria Artylerii Pieszej Lejbgwardii Cesarskiej (korpus rezerwowy Gwardii Przybocznej Cara Rosji)   1819-1830
-3 Pułk Ułanów Królestwa Kongresowego   1831
-2 Batalion Saperów Armii Imperium Rosyjskiego podlegający 1. Brygadzie Saperów - po      upadku powstania listopadowego
-1 Batalion Saperów Armia Imperium Rosyjskiego lata 50 XIX wieku.
-1 pułk artylerii Legionów Polskich(pułku)   listopad 1916 - 17 września 1917
-Ośrodek Szkolenia Koni dla wojska   1922-1924
-Centralna SzkołaStraży Celnej   1925-1928
-Centralna Szkoła Straży Granicznej  1928 - 1933
-1 Pułk Artylerii Najcięższej (motorowy)   1934-1939

  -  JW 1342 w latach - 1945-1956

-1 pułk zmotoryzowany Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego  1945-1947
-2 pułk zmotoryzowany Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego   1945-1947
-1 Mazowiecka Brygada Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego   1947-1965                  - 4 Dywizjon Ogniowy (JW1235)  1960-2000
-1 Mazowiecka Brygada Wojsk Obrony Wewnętrznej 1966-1977
-1 Mazowiecka Brygada Warszawskiego Okręgu Wojskowego - JW 1076 Linin 1977-1989
-1 Mazowiecki Pułk Ochrony Warszawskiego Okręgu Wojskowego 1989 - 1992
-1 Mazowiecki Pułk Ochrony Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych (JW 4829) - 1992 – 2001                                                                                                                                          ...


AKTUALNOŚCI

Dowódcą I Pułku Artylerii Najcięższej w chwili wybuchu II wojny światowej był pułkownik Józef Rymut.

Dowódcą I Pułku Artylerii Najcięższej która była w Górze Kalwarii w chwili wybuchu II wojny światowej był pochodzący z Zawady w woj. podkarpackim pułkownik Józef Rymut.
To także uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, Bitwy Warszawskiej 1920, wykładowca Centrum Wyszkolenia Artylerii w Toruniu. więcej
Pokój z widokiem na byłe koszary

10 marca '16r. Hotel zamiast ośrodka dla niepełnosprawnych i młodzieży – to nowa zapowiedź dzierżawcy budynków powojskowych w Górze Kalwarii.

Pierwsi goście mają skorzystać z obiektu za dwa lata.


Nie chcę sporu

Tydzień temu w ratuszu doszło do spotkania przedstawicieli władz gminy
oraz powiatu z Władysławem Grochowskim, pełnomocnikiem fundacji Leny
Grochowskiej. Ta organizacja pod koniec stycznia na 30 lat wydzierżawiła
od starostwa powiatowego dwa „koszarowce” przy ul. Dominikańskiej. W
dniu podpisania umowy Grochowski zapowiedział, że w jednym budynku
zamieszkają repatrianci z Kazachstanu, w drugim zaś powstanie ośrodek
dla osób niepełnosprawnych intelektualnie oraz młodych ludzi, którzy
„zagubili się w życiu”.

Fundacja postanowiła jednak zmienić plany. Głównie ze względu na
stanowisko włodarzy gminy. Rada miejska pod koniec stycznia oświadczyła,
że skala przedsięwzięcia napawa ją obawą. Jej zdaniem zasiedlenie
budynków w centrum miasta tak dużą liczbą osób może negatywnie wpłynąć
na jego rozwój i przysporzyć problemów „natury organizacyjnej i
społecznej”. – Nie chciałbym wchodzić w spór z władzami miasta. Uszanuję
ich opinię – mówi „Nad Wisłą” Władysław Grochowski.

Pełnomocnik fundacji potwierdził na spotkaniu w ratuszu, że do jednego
budynku wprowadzą się repatrianci (20 rodzin). Pozostałe mieszkania w
tym obiekcie będą wynajmowane chętnym, a na parterze powstaną lokale
handlowe i usługowe.

Organizacja rezygnuje natomiast z utworzenia w Górze Kalwarii ośrodka dla niepełnosprawnych i „zagubionej młodzieży”.

Włodarze się cieszą

W zamian otworzy ona – w drugim „koszarowcu” – dwugwiazdkowy hotel z 80
pokojami. Spółka Arche, której prezesem jest Władysław Grochowski,
prowadzi w Polsce sieć siedmiu hoteli. Trzy z nich powstały w
zdewastowanych pałacach, jeden w zamku. Grochowski zdradza, że
górskokalwaryjski hotel będzie podobny do łódzkiego hotelu Tobaco
(byłego zakładu tytoniowego).

Z częściowej zmiany zamiarów inwestora zadowolony jest burmistrz Dariusz
Zieliński. – Myślę, że realizacja jego planów może przyczynić się do
rozwoju Góry Kalwarii – komentuje. – Spółka udowodniła już, że potrafi
przywracać do życia budynki, których nikt inny nie chce. Jej propozycja
świetnie wkomponuje się w centrum miasta – uważa wicestarosta Arkadiusz
Strzyżewski.

Piotr Chmielewski, gazeta „Nad Wisłą”

Na spotkaniu Partnerstwa na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Powiatu Piaseczyńskiego w dniu 10 stycznia 2012 r., omawiałem o celowości powstania w jednym z budynków w dawnych koszarach muzeum historii Góry Kalwarii od 1666 roku do czasów współczesnych jako::

Placówki Muzealno -Kulturowo- Oświatowej

Urządzenie w niej między innymi stałej ekspozycji-symbolu, który w trwały sposób upamiętniłby wszystkich tych którzy tworzyli historiię naszego Miasta.
 
Hotel - nocleg w pokojach urządzonych na wzór izb żołnierskich za czasów stacjonujących tu żołnierzy carskich, okresu międzywojennego oraz po dzisiejsze czasy, które wykorzystywane jako hotel byłyby nie lada atrakcją.
Powstanie grupy rekonstrukcyjnej kultywującą tradycje żołnierskie.

Ponadto powinna powstać sala kinowa na 30-40 osób w której wyświetlałoby się filmy historyczne, powstanie kawiarenki, mogły by się odbywać różne wystawy więc życie towarzyskie. więcej

Ppor. ALEKSANDER CHEŁSTOWSKI : Służba w l Pułku Artylerii Najcięższej w Górze Kalwarii była wielkim wyróżnieniem, ale wiązała się też z większą odpowiedzialnością
niż w tradycyjnych pułkach artylerii.
Wynikało to z faktu, iż w armii Rzeczypospolitej był to jedyny pułk posiadający na swym wyposażeniu działa największego kalibru. Na rok przed oficerską promocją
Chełstowskiego l pan przeszedł z trakcji konnej na motorową i na mocy umowy podpisanej 7 marca 1933 r. z czeską Skoda, został do grudnia 1935 r. wyposażony w 27 moździerzy kalibru 220 mm. Od listopada 1934 r. trwały przenosiny pułku z Warszawy do nowego garnizonu w Górze Kalwarii.

Do końca życia nie zapomnę właśnie opuszczenia koszar.
Na wielkim placu apelowym ustawione były w równych rzędach ciągniki gąsienicowe C7P polskiej konstrukcji i produkcji i moździerze, rozebrane do transportu, na specjalnych przyczepach. Na pierwszej lufa z zamkiem, na drugiej łoże, na trzeciej podstawę.
Na każde działo przypadały 3 ciągniki wyposażone w silniki wysokoprężne, a obsługa i zapasy amunicji na samochodach Polski Fiat 621 L. Kiedy na rozkaz zostały uruchomione, plac wypełniły chmury niebieskawego dymu, gryzącego oczy, prawie tak jak granaty łzawiące w stanie wojennym. Po zagrzaniu silników cała kawalkada wolno opuściła koszary, a ja płakałem jeszcze długo od tego gryzącego dymu. Nazajutrz przyjechała mama i ku radości ciotki szybko udaliśmy się do domu(...)

Cadyk Alter jeszcze chyba we wrześniu wyjechał za granicę. Wypytywany przeze mnie o działania wojenne wujek opowiedział, że ich najcięższe w armii polskiej działa nie wystrzeliły ani razu, cofały się tylko zgodnie z wydawanymi rozkazami na wschód i tam zostały zagarnięte przez Rosjan. Wujkowi wziętemu do niewoli sowieckiej udało się uciec, przypadkiem spotkał tam żonę, bo rodziny starały się trzymać w pobliżu cofającego się pułku, i po różnych przygodach dostali się z powrotem do Góry.
Oczywiście koszary i mieszkanie zajęli Niemcy, ale wujkowi udało się wynająć mieszkanie nad dawnym sklepem, który został zamieniony na warsztat ślusarski, za pożyczone pieniądze kupił podstawowe narzędzia i tak rozpoczął żywot przedsiębiorcy. Syn jego dłużej wędrował zanim szczęśliwie wrócił do domu. Już po wojnie przyznali się do przynależności do AK, ale w szczegóły się nie wdawali.
Dlatego ze zdziwieniem przeczytałem w książce "Wachlarz" Cezarego Chlebowskiego fragment dotyczący wujka (str. 102). Antoni Kończal z kolei dostarczył dwóch dalszych kandydatów zbrojmistrza Stanisława Ziemińskiego Stanisława (który w miejscu swego zamieszkania, Górze Kalwarii, założył rusznikarnię dla bazy III Odcinka). Zamieszczono również fotografię nr 118. Na str. 153 wykaz wg pseudonimów; "Stanisław" Stanisław Ziemiński, rusznikarz w Górze Kalwarii, zmarł po wojnie (Wachlarz: wydzielona organizacja wywiadu i sabotażu, działająca w okresie sierpień 1941 do lutego 1943, na dalekich terenach dawniej polskich, obecnie zajętych przez Niemców.  więcej 

Major artylerii Jerzy Wojsym-Antoniewicz

Major artylerii, magister Jerzy Wojsym-Antoniewicz, żołnierz wojny obronnej 1939 r. służył w 1 Pułku Artylerii Najcięższej w Górze Kalwarii w stopniu plutonowego podchorążego. W czasie działań wojennych, 5 września 1939 r., na stanowisku dowódcy oddziału ochrony sztabu odcinka "Pilica" w Grójcu odpierał jeden z nalotów lotnictwa niemieckiego..więcej 

Obchody 90-tej rocznicy dekoracji żołnierzy orderami Virtutim Militari Przez Marszałka Józefa Piłsudskiego żołnierzy artyrerii konnej w Górze Kalwarii.

                          Zachęcam do współtworzenia tej strony                  Posiadasz informacje, zdjęcia, filmy.   
Strzelnica przystosowana jest zarówno dla profesjonalistów, jak i dla osób zaczynających dopiero swoją przygodę ze strzelectwem. Obiekt przeznaczono do prowadzenia strzelań sportowych z broni palnej i pneumatycznej, nauki oraz doskonalenia strzeleckiego, a także szkoleń taktyczno-bojowych i myśliwskich.

Odznaczenie wojskowych z 4 Dywizjonu Artylerii Konnej w Górze Kalwarii przez Marszałka Józefa Piłsudskiego 03-08-1921 rok











Fundacja Kresy-Syberia

Badanie, upamiętnianie i upowszechnianie walki obywateli polskich w czasie II wojny światowej na terenach wschodnich kresów oraz na uchodźstwie.www.ksf.wmks.pl

Formacja AGO od roku 2013 grupa rozszerzyła sektor swoich zainteresowań na działania HRT, czyli sytuacje zakładnicze wysokiego ryzyka.  Stąd również dużo większa ilość treningów strzeleckich przy wykorzystaniu replik jak i broni ostrej.

Góra Kalwaria

Kreator stron www - przetestuj!